Szlauf, puszczalska, dziwka?

Szlaufy, puszczalskie i kobiety same ze swoimi … potrzebami.

- miałam przelotne przygody
– szlaufisz się?

Taki tekst zapodalibyście kobiecie, przyznającej się do kilku podyskotekowych przygód?
Ja nie.

Przygodny seks? Puszczalstwo!

Spotkałam się, w jednej z dyskusji, z taką właśnie opinią.
Kobieta, przyznająca się do epizodów przygodnego seksu jest puszczalską!

Przelotny seks tematem tabu?

beetle-550522_1280

W naszym cudownym kraju o seksie mówi się niewiele albo wcale.
Nie jest to temat dyskusji przy piwie.
Nawet bliskie przyjaciółki rzadko poruszają intymne szczegóły.
Księża trąbią z ambony o niewierności, invitro i polityce.
Społeczne konwenanse, ogarniętego katolickimi wpływami kraju, nakazują natomiast seksualną wstrzemięźliwość i przybranie postury cnotki-niewydymki.

Poznajcie więc Z. Z. jest atrakcyjną przedstawicielką pokolenia 20+, nie ma chłopaka, czasem wychodzi do klubu lub baru.

Z. ma wielu dobrych przyjaciół, nie da się jej nie lubić.
Zawsze znajdzie temat do rozmowy, wyskoczy na piwo lub poda rękę, kiedy do szczęścia wystarczy spacer po parku pełen zwierzeń.

Po każdym spacerze, spotkaniu, imprezie, wraca do pustego mieszkania, w którym stara się bywać jak najmniej.
Czym są puste ściany i plazma w kącie jeśli nie ma z kim dzielić frajdy spokojnego wieczoru?
Z. nie utożsamia się z żadną religią ani stylem życia. Z. po prostu jest, tutaj się urodziła i wychowała.
Babcia na siłę wysyłała ją do kościoła, bo garnczek smołą grozi. Matka przebąkiwała o chęci posiadania wnuków i idealnego zięcia.

Marzenie idealnego mężczyzny długo kreowało się w jej głowie.
Z. wie dokładnie kogo i czego chce. Ma w myślach idealny profil związku pozostający w granicach rozsądku.

Nie marzy o księciu na białym koniu, ale o zwykłym facecie, który ma w sobie pokłady empatii i potrafi słuchać, a przede wszystkim, ją pokocha.

Ona jest kobietą, trudno powiedzieć, że nie.

Nie jest modelką, ale jej pupa do grubych nie należy, a piersi w pushupie prezentują się całkiem OK.
Zwraca na siebie uwagę zadbanym wyglądem i głośnym śmiechem. Życie jest krótkie, czemu nie spędzić go w pozytywnym nastroju łapiąc w dłonie każdy dzień? – to Z-etowe motto, które pozwala jej obudzić się każdego poranka w wielkim łóżku i strząchnąć kołdrę ze szwedzkiej I., po to aby wykorzystać kolejny dzień.

Z. ma też swoje potrzeby.

Śni o dotyku, dłoniach delikatnie schodzących od piersi na biodra i pocałunkach szepczących do karku i niemrawo podążających ku pępkowi…

woman-845850_1280

Którejś z letnich nocy, Z. wyskakuje ze znajomymi do klubu.
W chwili parkietowej przerwy, siada na barowym stołku i zamawia drinka.
Rytmiczne zmiany świateł i dudniąca muzyka pochłaniają jej ciało. Czuje, że chciałaby zatańczyć całą sobą, wczuć się w rytm, dźwięk i słowa piosenki.

Drink wygląda standardowo, wódka z sokiem pomarańczowym, lodem i słomką.
Z. odpływa myślami w świat poza klubem. Słomka pomiędzy smukłymi palcami przesuwa kostki lodu w wysokiej szklance.
Nie jest pijana, zawsze stara się wrócić do domu „o własnych nogach”.
Nie lubi nie pamiętać, życie przecież to nie mglista karuzela.

Ni stąd ni z owąd przysiada się do niej mężczyzna.
- Cześć, samotnie przy barze?
- chwila przerwy
- Świetnie tańczysz, obserwowałem Cię przez chwilę.
- dzięki – odpowiedziała zmieszana.
- Zatańczymy?
- Skoro nalegasz - odpowiedziała niechętnie i ruszyła w stronę parkietu.

Przetańczyli i przegadali resztę wieczoru. Z. absolutnie nie czuła powiewu miłości, ale w tym mężczyźnie było coś elektryzującego, coś popchnęło ją do bliskości i pocałunku w korytarzu.

Obudziła się rano w jego łóżku. Pamiętała każdy pocałunek i zbliżenie.

Nie oczekiwała śniadania i porannego spaceru. Wzięła szybki prysznic i wyszła z mieszkania.
Nie czuła się źle. Obydwoje tego chcieli nie licząc na nic więcej.
Nie czuła się jak łatwa panienka – dostała to, czego chciała, a nie „rozdała wszystkim chętnym to co miała”.
Wróciła do domu. Napięcie opadło. Cztery ściany nie krzyczały ciszą.
Puściła muzykę i zatańczyła w rytm ulubionej piosenki.

- Książe kiedyś się zjawi – pomyślała, a zrelaksowane upojną nocą ciało podrygiwało w rytm muzyki.

Pojawia się krótkie pytanie. Czy Z. nie ma prawa do seksu?

wants-485756_1280

8 comments on “Szlauf, puszczalska, dziwka?
  1. Ciekawy wpis ;) ale jakoś nie potrafię wypowiadać się na temat czyichś wyborów dotyczących erotyki,seksu. Jeśli komuś coś odpowiada, to chyba najważniejsze, ja wiem czego ja bym nie chciała i czego ja bym nie zrobiła, ale akceptuję ludzi, którzy postępują inaczej, bo to ich życie i mają prawo przeżyć je tak jak chcą :D

  2. dorosła, wolna, wyzwolona kobieta! Ma prawo decydowac o sobie. Nie puszcza się na lewo i prawo, a nawet gdyby to robiła, to chyba nikt jej do tego nie zmusza, postępuje tak, bo chce. Nie wszystkim musi się to podobac, nie jedna osoba obrzuci ją niecenzuralnym epitetem. Ale to jej życie i niech je przeżyje tak, jak chce.
    :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>