Powrót do domu i „kubański” „porządek”

Pakowanie i powrót po 2 tygodniowym pobycie na moim ukochanym Mokotowie. Pożegnanie z alejkami pełnymi drzew, willowymi zakątkami i zapachem dziecięcych wspomnień.

Dzwonię do R:
- Kochanie, jaki stan mieszkania?
- Bałagan…
- To nie możesz trochę ogarnąć zanim przyjadę?
- Nie mam czasu, mam imprezę, wiesz, zarobię..
- ok, ok to widzimy się rano.

Wchodzę do domu, przygotowana na określenie „bałagan”, biorę głęboki oddech i otwieram drzwi.
Zastaję ciuchy porozrzucane gdziekolwiek się da, pralkę na której stoi 5 kubków po kawie, śmierdzącą kocią kuwetę i moje ukochane sadzonki na tarasie, poczciwie opadające i gdyby nie deszcz w tygodniu, zapewne zwiędłyby samotnie w towarzystwie kubka po kawie na ich stoliku.
Na stole w kuchni sterta płyt z muzyką i tanecznymi filmami, poprzeplatane z kartkami z tekstami piosenek i … kubkami po kawie.

I przypomina mi się romantyczne westchnienie małżonka przez telefon.
- Cieszę się, że wracasz, bo już wszystko z lodówki zjadłem.

Otwieram lodówkę: dwa pomidory i pieczarka.

Morał? Nie zostawiaj Kubańczyka samego w domu na dłużej niż tydzień.

dom

2 comments on “Powrót do domu i „kubański” „porządek”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>