Nie czytaj tego – to dla mnie.

Przejrzałam moje stare blogi, miejsca i wspomnienia.

Było ich kilka na przestrzeni lat.

Nie jestem blogerką. Jedynie dziewczyną wyrzucającą z siebie na piśmie, to czego często powiedzieć nie potrafi.

Tak było od zawsze. Pusty ekran i czysta karta, powodowały we mnie niewytłumaczalną chęć opisania wszystkiego, o czym tu i teraz myślę.
Nie wiem czemu pamiętniki nie miały sensu… dziecko komputera.

Nie, nie jestem poukładana.
Jestem pokręcona, nienormalna, wymagająca terapii i szurnięta.

To miejsce jest czymś w rodzaju terapii. Odkrywaniem siebie poprzez wywalanie kolejnych qwerty wyrażeń.

Jesteś czytelniku moim terapeutą. Pisz co chcesz, ale jeśli nie podoba Ci się to miejsce, odejdź. Odejdź precz. Nie potrzebuję Ciebie ani Ty Mnie. Odejdź więc. Room with u – po polishengliszu.

Dzisiaj, będąc całkiem szczęśliwą mężatką, zaczęłam wspominać.

Poczułam brak, brak kogoś bliskiego, z kim chciałabym dzisiaj dzielić moje szczęścia i smutki.
Kogoś, kogo chciałabym zaprosić na kawę. Komu chciałabym pochwalić się awansem, nową umiejętnością, nowym kwiatkiem na parapecie.

Kogoś, kto powinien być tu ze mną, wspierać mnie, cieszyć i płakać razem ze mną.
Kogoś, kogo spychałam w głąb nieświadomości wiedząc, że jego brak jest czymś zbyt bolesnym i kłującym w serce każdym obrazem wspomnienia.

Kogoś kto mnie ukształtował, wychował, wpoił wartości sprawiające, że dziś mogę powiedzieć, że jestem dobrym człowiekiem.

Kogoś, kto pilnował moich obtłuczonych kolan i straszył mojego pierwszego chłopaka.

Kogoś kto odszedł nagle, a ja nie zdążyłam powiedzieć mu, jak bardzo go kocham.
Kogoś, kto zniknął niespodziewanie, zostawiając po sobie pustkę, z którą nawet moja superheroterapeutka jeszcze sobie nie poradziła.
Wyrzut sumienia, że nie zrobiłam tego, co zrobić powinnam. Wyrzut nabrzmiewający wszystkimi zapomnianymi urodzinami, świętami, niespełnionymi obietnicami, na które przecież będzie jeszcze czas…

Dla Ciebie Tato, byłbyś dzisiaj ze mnie dumny.

________

10.08.2008

07.08.2008 zapamiętam tą datę do końca życia, bo wtedy odszedłeś. Na spokojnie, przez sen, nieświadomy niczego. Mówią, że na taką śmierć trzeba sobie zasłużyć. 
Podobno miałeś spokojną twarz, jakbyś po prostu się nie obudził.
Rano odebrałam telefon, stałam wtedy w tramwaju, nawet nie chciałam odebrać, ale zobaczyłam zastrzeżony numer i wiedziałam, że to Ty dzwonisz. 
To był Twój przyjaciel. Dzwonił żeby przekazać straszną wiadomość.

Nie powinieneś odejść, za wcześnie. Zostawiłeś mnie samą. 
Byłeś moim jedynym oparciem, osobą która martwiła się za wszystkich.

Pamiętasz jak dzwoniłeś do mnie, a ja denerwowałam się że chcesz mnie kontrolować? 
dziękuję Ci za to, bo wiem że zawsze byłeś gdzieś obok.

Opowiadałeś wszystkim znajomym jak bardzo jesteś ze mnie dumny, bo godzę pracę, szkołę, taniec, języki.
Przysięgam, że nie zrezygnuję z niczego i osiągnę sukces. nie po to włożyłeś we mnie tyle pracy i serca.

W dzień czy w nocy chciałeś wysłuchać moich problemów, służyłeś radą, dawałeś poczucie bezpieczeństwa.
Teraz to ja muszę być silna i przejąć to o co Ty dbałeś do tej pory.
Nie winię Cię za nic, chcę zapamiętać Cię takim jaki byłeś.
Wychowałeś mnie tak, że wiesz że sobie poradzę.
Obiecuję Ci, że dalej będę dla Ciebie powodem do dumy.

Czuję w sercu ogromną pustkę, w uszach brzmią mi wciąż słowa ‚Twój ojciec zmarł dziś w nocy’, 
małe igły jak sztylety wbijają się w całe ciało. 
Czuję jak mój świat w tej samej chwili rozerwał się na strzępy. 
Została pusta dziura, którą zajmowałeś TY.
Powinieneś zobaczyć jak dorastają moje dzieci, robić zdjęcia jak odbieram dyplom, wiem, ze tak nigdy nie będzie.

Patrzę tępym wzrokiem na Twój zegarek na biurku i widzę teczkę, którą zawsze zabierałeś do pracy, a w moim portfelu tkwi schowany w skórzaną kieszeń, Twój dowód.

Spoglądasz na mnie ze zdjęć, w łazience stoją Twoje perfumy a w szafce leżą wyprasowane koszule.

Jutro jadę po Twoje ciało.
Boję się.
tato, tak bardzo się boję.

Nawet nie zdążyłam powiedzieć jak bardzo Cię kocham.

2 comments on “Nie czytaj tego – to dla mnie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>