Poza kokonem.

Unikam kokonu, boję się ponownego zamknięcia.
Wiem, że moje motyle życie jest krótkie, kilkanaście dni zaledwie, miesiąc może.

Rozwijam skrzydła do słońca, deszczowy poranek ożywił ich kolor.
Omijam miasta i tłum, skupiam się na wolnej przestrzeni letniej polany i na zakamarkach lasu.

Słyszę śpiew ptaków i cieszę delikatnym wiatrem, który pomaga mi, niosąc w stronę chmur.
Opadam, opadam na delikatny, żółty, słodki kwiat kaczeńca.
Delektuję się smakiem wnętrza jego płatków.

Szukam celu krótkiego lotu. Nie mogę pozwolić sobie na wzniosłe marzenia.
Nie zaplanuję nic ponad dzisiaj i jutro.
Jestem tylko trzepotem małego stworzenia, chwilę żyjącą, ułamek sekundy.

Cieszę się dzisiaj i jutro i teraz. Nie myślę. Słucham, patrze, chłonę życiem wolność spełnioną.
Zniknę, jutro być może, albo jeszcze dzisiaj.
Nie ważne, mam to, mam wolność i oddech.

Cuż więcej mi trzeba do bycia tylko małym motylem?

motyl motyl

One comment on “Poza kokonem.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>