moje w autobusie przygody w podróży

Wsiadam do autobusu i obserwuję, ukradkiem, bo tak bezposrednio trochę głupio.
Jak to ja, zaraz dopisuję historie do poszczególnych osób.
Ludzie od zawsze mnie ciekawią, każdy ma swoje życie i spoglądając na poszczególne twarze bez wyrazu, zastanawiam się, co się kryje za tymi maskami, jakie życie, jakie poranki i wieczory, jakie emocje.  Nie ma przecież ludzi bez historii, nie ma pasażerów w życiu na gapę.
Myslę o tym gdzie jadą, czy wieczorem włączą tv czy chwycą za książkę, czy są szczęsliwi czy samotnie płaczą?

Linia 132, moszczę się spokojnie na miejscu zamierzając spokojnie przespać 20 minut drogi.
Naprzeciwko mnie starsza Pani, lat trochę ponad 60. Obserwuje mnie z nieokresloną miną, odwzajemniam spojrzenie przy okazji dodając zmęczony usmiech.
Mija 5 minut, starsza Pani wciąż mi się przygląda wyraźnie walcząc z własnymi myslami. Odwzajemniam spojrzenie i ponownie się usmiecham. Przełom.
- Przepraszam, o której on odjeżdża? – pyta dosyć cicho
- Nie wiem, nie zdążyłam sprawdzić, bałam się że ucieknie, ludzi w srodku już sporo więc chyba za chwilę.
Silnik odpalony, drzwi się zamykają, jedziemy
- Ocho, wykrakałam – starszej Pani wyraźnie poprawił się humor – oj duszno strasznie i gorąco
- Taki klimat – odpowiadam jakże rezolutnie - ale chyba jednak będzie niedługo lało
A nieprawda, oglądałam wczoraj pogodę i mówili, że deszcz to będzie, od poniedziałku,a na innym kanale to jedna taka młoda, widać niedoswiadczona pogodynka powiedziała, że albo będzie padać, albo będzie słońce. Wszyscy żesmy się nieźle w domu usmiali
- nigdy nie wiadomo, ostatnio prognozy się nie sprawdzają w 100%, każdy system może się pomylić
- ach wie Pani co, ja to się nie znam na komputerach, kiedys to były inne, a teraz! Biorę myszkę i ta myszka mi lata, ja delikatnie a ona mi lata hej daleko, ja to się do tego nie nadaję to telewizję oglądam
- proszę się nie poddawać, moja babcia nie daje sobie wyrwać tableta z pasjansem
- aaa tObleta to mi kiedys córka pokazywała, ale to to już w ogólę proszę Pani kosmos….
20 minut minęło jak jedna, przyjemna rozmowa w zasadzie o niczym, ale wewnątrz mnie narasta przekonanie o tym, że może to miasto jednak nie jest takie suche i pełne ludzkich baniek.

I nikt mi nie powie, że czasem nie warto się usmiechnąć do pasażera na przeciwko!

ps. humor dobry, Pan w Lidlu poprosił mnię o OKAZANIE DOWODU :) musiałam się pochwalić, oby za parę lat wciąż pytali!

bus

11 comments on “moje w autobusie przygody w podróży
  1. W Lidlu bardzo często sprawdzają dowody, nawet moim znajomym którzy z miesięcznym zarostem z pewnością nie wyglądają na 20, a 30 lat;D
    Warto się uśmiechać do ludzi, potwierdzam, tym bardziej że Polacy to bardzo smutny, narzekający i wredny naród.
    Uśmiecham się więc do Pani szeroko!:) i pozdrawiam serdecznie;)

  2. Masakrycznie nudny wpis o niczym. A ten tytuł, wow, jaki „artystyczny”, bo trzeba zmieniać szyk zdania, zamiast zachować normalny ;) Nie wiem, dlaczego na głównej jednego z większych portali w Polsce jest promowane coś takiego. Do autora ciężko mieć pretensje, niech sobie bazgrze, lepsze to niż rzucanie w ludzi szklanymi butelkami na ulicy, ale żeby to promować?! Masakra.

    • Blog jest między innymi po to aby mòc pokazać swòj sposòb postrzegania świata i tego co dla nas ważne. Dla mnie istotny jest czyjś uśmiech w autobusie i przełamywanie warszawskiej mody na twarze bez wyrazu. W zakładce o mnie jest ciekawa informacja o tym jak za pomocą paska adresu można przenieść się w miejsce inne, możliwe że dla niektòrych czytelnikòw ciekawsze ;) proszę się nie bać, wpisać adres i nacisnąć enter aby dać się ponieść ciekawym bezkresom sieci internetowej. Trzymam kciuki, że znajdziesz czytelniku coś odpowiednio artystycznego dla Twoich potrzeb :) pozdrawiam poniedziałkowo! – polsko-kubanski

  3. czasem miło pogawędzić w autobusie lub tramwaju, ale nie zawsze masz na to ochotę, a starsza pani po 60 !!??? to jeszcze nie taka straszna……….(patrz ja),a po 80 , to dopiero horror………

  4. Zwykle narzekamy na nasze podróże autobusowe,ale jak się okazuje, czasem czas szybko mija właśnie za sprawą takich pozytywnych ludzi. Oby jak najczęściej trafiać na takich miłych towarzyszy rozmowy i podróży. :)

Odpowiedz na „~SylwiaAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>